Design, Logo, ProjektowanieListopad 25, 2018

Jak zaprojektować idealne logo?

JAK ZAPROJEKTOWAĆ IDEALNE LOGO

Dobre loga są odważne, oryginalne i łatwo je zapamiętać – jednak nieprawdopodobnie trudno je utworzyć. Elliot Jay Stocks odkrywa, jak najlepsi światowi twórcy poradzili sobie z wyzwaniem zaprojektowania tożsamości…

Logo znajdują się wszędzie wokół nas. Społeczeństwu błyskawicznie przypominają o firmie lub produkcie, dla klientów są punktem rozpoznania, z czym związana jest marka, a dla nas, projektantów to wyzwanie polegające na przekształcaniu filozofii naszych klientów w pojedynczy znak graficzny.

Trudno się wobec tego dziwić, że ich rola w naszym życiu jest tak wielka. W erze, gdzie każdy produkt lub stojąca za nim firma musi mieć swój serwis w internecie, zapotrzebowanie na zaprojektowanie logo nigdy nie było większe.

W rezultacie pojawia się coraz większa liczba logo, niż kiedykolwiek wcześniej, a to rodzi konieczność odróżniania się od siebie. Jak możemy zaprojektować coś, co wyróżnia się na tle morza innych tożsamości? I jak stworzyć coś szybko, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości? Cyfrowa era przyniosła wrażenie natychmiastowości i jesteśmy proszeni o przygotowanie logo, tak jakby chodziło o kilka linijek HTML-a.

Wiara, że tworzenie logo firmy lub produktu to szybki i prosty proces jest błędna. W przeciwieństwie do internetowych serwisów to produkt, którego opracowanie wymaga przeciwstawienia się presji czasu, nie tylko dlatego, że prawdopodobnie będzie drukowany na listach i wizytówkach. Wszystkie te wyzwania pracują przeciwko nam, toteż porad na temat tego, jak tworzyć logo poszukaliśmy u najlepszych światowych projektantów. Zapytaliśmy także o przemyślenia na temat obecnego stanu projektowania tożsamości.

Sieć pełna jest elementów kojarzonych z nurtem tak zwanej Web 2.0 – i te motywy projektowe, co mało zaskakujące, znalazły sposób, by dostać się do świata projektów logo. Są obecne zarówno w samych logo, jak też ich interpretacjach w internetowych serwisach.

Rayan Nichols, uprzednio zatrudniony w Apple i Orange, obecnie w Mochi Media, zastanawia się, w jaki sposób najnowsze postępy w projektowaniu stron przekładają się na projektowanie tożsamości.
– Pięć lub sześć lat temu projektant stron był naprawdę wziętym zawodem, jednak jakość projektów online wykonanych dla większości firm była gorsza niż ich interaktywnych, drukowanych i reklamowych braci. To jednak zmieniło się bardzo szybko wraz z procesem dojrzewania projektantów, a dowodem na to jest choćby powstanie typografii online czy korzystanie z siatek przy projektowaniu. Wraz z tą ewolucją obserwujemy pojawienie się dojrzałości w tworzeniu elementów dotyczących tożsamości.
Bryan Veloso sugeruje, że to nie jest ani dobra, ani zła tendencja.

– Wszystko zależy od projektanta i jego interpretacji.
Shaun Inman (człowiek stojący za Mintem) zwraca uwagę, że:
– Można to wykonać dobrze (patrz Apple) lub słabo – tu przykładem może być nowe logo rodziny Photoshopa.
Jednak Ryan Singer, projektant w firmie 37signals, ma nadzieję ujrzeć odrobinę \”surowych, ostrych krawędzi i płaskiej grafiki, jako reakcji na obecne powszechne powielenia”.

Natomiast Dan Mall z Happy Cog mądrze radzi:
– Moda jest okropnym powodem projektowania logo. To, że dany styl jest popularny, nie oznacza, że nadaje się do zastosowania przy projektowaniu logo.

Inman ma kilka szorstkich, choć rzetelnych rad. Jego zdaniem należy unikać błyszczącego tekstu i jakiegokolwiek predefiniowanego stylu warstwy Photoshopa, jak też kłaść nacisk na to, by nie używać podstawowych czcionek.
– Jakakolwiek czcionka, którą otrzymujemy wraz z Microsoft Office, jest zakazana – mówi. – Jeśli twój logotyp jest w Arialu, domyślam się, że twoim logiem jest klipart.

Singer idealnie ilustruje wady bezmyślnego podążania za tłumem.
– Wpisywanie się w chwilowy trend zmniejsza szansę na zapamiętanie i indywidualność twojego produktu – wskazuje. – Google jest najlepszym przykładem tego, jak mało atrakcyjne logo znalazło sposób, by przywiązać do niego silną tożsamość.

 

CO SPRAWIA, ŻE LOGO JEST DOBRE?

Inman, podobnie jak wielu projektantów, chwali logo rodziny sieciowych aplikacji firmy 37signals.
– Mogą pochwalić się naprawdę silną tożsamością i unikatowym, zdecydowanym konturem, który pomaga im tworzyć relacje każdego ze wszystkimi – mówi.

Według Singera, człowieka, który stworzył logo Campfire, pociąga ono za wszystkie właściwe sznurki.
– Kocham kształt ognia i towarzyszące mu kolory – mówi. – Pośrodku jest jasny ciepły żółty wraz z pomarańczowym, poniżej zielony oraz otaczający ich od góry jasnoniebieski. Wiśniowy u góry świadczy o tym, jak ściśle logo pasuje do nazwy produktu. Rzadko się zdarza, że możemy tak dosłownie naśladować nazwę produktu.

– Życzyłbym sobie, by każde logo w tak prosty sposób nawiązywało do nazwy – zgadza się z tym Veloso.
Sam osobiście preferuje znaki, które radzą sobie bez logotypu, w rodzaju Apple. Natomiast wybór Dana Rubina padł na logo Cork\’d, autorstwa Dana Cederholma.
– To połączenie symetrii i asymetrii, które w rezultacie skutkuje ogólną równowagą – zachwyca się. – Tak długo nosiłem T-shirta z tym logo, że prawie całkowicie się wytarł.

INSPIRACJA

Nick La z Web Designer Wall poleca logopond.com, nie tylko jako doskonałe źródło informacji, ale także jako społeczność. To źródło inspiracji, na które powołują się wszyscy nasi rozmówcy. Jednak Nichols sugeruje, że nie powinniśmy jedynie polegać na stronach, gdy szukamy inspiracji.
– Wielu wspaniałych projektantów wykonuje swoją pracę w internecie, jednak inne media zazwyczaj narzucają mniej ograniczeń. Z tego względu bardziej sprzyjają artystycznym poszukiwaniom i kreatywności.

Radzi przyjrzeć się markom konsumenckim i ich kampaniom reklamowym, by podpatrzeć całościowy styl brandingu i sposobu, w jaki jest wykorzystywany do komunikacji o produkcie. Mall podkreśla także znaczenie zewnętrznego świata i mówi, że ważne jest, by nie polegać jedynie na jednym źródle inspiracji.
– Dzięki książkom mamy wspaniały przegląd logo, które odniosły sukces – mówi. – Jednak zgłębianie ich pozwoli jedynie na utworzenie podobnych prac. Ważniejsze jest oddziaływanie niż inspiracja.

Bardzo ważnym czynnikiem jest kontekst logo, i Inman wskazuje tutaj ikonę aplikacji jako poważne źródło inspiracji, w szczególności ikonę systemu OS X.

Wszyscy projektanci z którymi rozmawialiśmy polecali książki, zwłaszcza serię Logo Lounge, chociaż interesujące jest to, że Rubin sugeruje sięgnięcie po starsze pozycje.
– Jeśli możemy znaleźć książki na temat projektowania logo i brandingu napisane przed połową lat 80. XX wieku, to znajdziemy w nich świetne przykłady tego, jak projektować logo, by nie znaleźć sie za burtą – mówi. – Prosty znak, który dobrze wygląda po skopiowaniu w czerni i po wysłaniu go faksem, z dużym prawdopodobieństwem dobrze da się przystosować do internetu.

Rubin preferuje inspiracje pochodzące ze świata offline.
– Odkryłem, że podczas przeglądania okładek starych albumów muzycznych czy przekopywania się przez stosy czasopism moje reakcje były inne – dotyk zaangażował więcej zmysłów, a to ożywiło krążenie kreatywnych soków.

HISTORIE Z SUKCESEM

Jakie więc warunki musi spełnić logo, by odnieść sukces?
– Pierwszym jest efektywne komunikowanie zamierzonych treści – mówi Rubin. – Zazwyczaj przekaz pomaga w definiowaniu marki, toteż dobre logo, które odniosło sukces to takie, które może reprezentować markę.

Inman dodaje, że powinno ono być \”unikatowe, oczywiste i łatwe do zapamiętania\”. Sugeruje też, byśmy zadali sobie pytanie: czy cokolwiek oprócz tego mogłoby być tym logo?

Inman pragnie także podkreślić siłę prostoty.
– Dobre logo będzie mieć ograniczoną do minimum liczbę funkcji niezbędnych do przekazywania wiadomości – wyjaśnia. – Przykładowo, logo Apple nie ma zbędnych detali ogonka. Logo Target nie jest realistycznym odwzorowaniem celu do którego celują łucznicy, ze sterczącymi strzałami i statywem, na którym jest umieszczone.

Z tą opinią zgadza się Singer.
– Powody dla których upraszczamy logo, są takie, że idee, które chcemy za ich pomocą przekazać, są zbyt abstrakcyjne lub skomplikowane, jak chociażby firma zatrudniająca 2000 osób czy oprogramowanie z 300 funkcjonalnościami – wyjaśnia. – Wspaniałe logo są wyposażone w czynnik osobisty, ukazujący nieogarnioną złożoność tego, co reprezentują.

John Hicks, ekspert w kwestiach bliskich relacji i projektowania ikon, zgadza się z tym, że nie musimy być dosłowni.
– Jednak w imię tego, nie ujmujmy z niego zbyt wiele – przestrzega. – Jeśli logo jest ikona przedstawiająca dom, zróbmy z tego obrazek domu.

OSIĄGANIE DOSKONAŁOŚCI

Nichols proponuje podjęcie starań zmierzających do tego, by za kluczowy atrybut logo uznać możliwość jego prostego zapamiętania.

– Spoglądam na logo bardziej jak na przebój muzyczny – wyjaśnia. – Wspaniała piosenka zawsze ma jakiś haczyk, który sprawia, że „chodzi nam po głowie”, i ja także staram się, by każde moje logo miało taki „haczyk”. Chciałbym wyposażyć logo w coś, na co każdy może wskazać i powiedzieć, że to odróżnia go od innych. O wiele prościej zapamiętać i przypomnieć sobie proste kształty, toteż staram się tworzyć logo charakteryzujące się wyraźnymi, zewnętrznymi kształtami. Często stosuję „test rozmycia”, stając w pewnej odległości i „rozmywam” to, co widzę, by wymazać szczegóły i zdecydować czy podstawowy kształt jest prosty i wyraźny.

Jak mamy stworzyć coś prostego, pięknego i zarazem łatwo zapadającego w pamięć? Zdaniem Robina w dużej mierze to efekt „właściwej równowagi między typografią, kolorami, kształtami i symetrią. Odkryłem, że logo, które wzbudzają moje zainteresowanie, najczęściej charakteryzują się pewną zrównoważoną asymetrią. Tekst jest bezpośrednim sposobem osiągnięcia tego efektu, toteż można bardzo prosto równoważyć kształty liter bez konieczności tworzenia lustrzanego obrazu, gdy logo zostanie podzielone pośrodku”.

– Projektowanie logo nie polega jedynie na utworzeniu miłego dla oka obrazka – mówi Nichols. – To, co robimy lub w czym bierzemy udział, to opracowywanie marki i komunikowanie pozycji firmy – zaznacza.

To ma sens, i dlatego pierwszym krokiem przy tworzeniu logo nie powinno być jego projektowanie, ale zgłębianie tych koncepcji.

– Przede wszystkim staram się zrozumieć firmę, branżę w której działa oraz to, co firma chce zakomunikować swoim klientom – zgadza się z tym Inman. Dodaje, że jego pierwsze szkice powstają na skutek burzy mózgów i skojarzeń słów. Na tym etapie warto w proces zaangażować klienta, gdyż nasza interpretacja jego marki może różnić się od tego, jak ją postrzega on sam, a najważniejsze jest to, by przekaz był oczywisty, zanim rozpoczną się prace projektowe.

Po gruntownym zrozumieniu tego, co ma zostać zakomunikowane, przychodzi czas na pierwsze szkice: często powinny być wykonane ołówkiem na papierze. Dzięki temu można poeksperymentować i nie wpaść w szpony finałowych detali.

– Wskoczenie od razu do cyfrowego formatu może sprawić, że przejmiemy ograniczenia narzucane przez oprogramowanie i dostosujemy się do jego poziomu.

Jednak Veloso zauważa, że jeśli nie potrafimy rysować, lepiej skorzystać z ulubionej graficznej aplikacji. Rubin dodaje, że w rzadkich przypadkach, gdy już ujrzymy finałowe logo w naszej głowie, powinniśmy jak najszybciej zasiąść do komputera!

– Na tym wczesnym etapie powinniśmy także zająć się badaniem istniejących marek, by zdać sobie sprawę, które z nich już odniosły sukces i by dowiedzieć się, czego unikać w warstwie wizualnej, tak aby powstało logo, które jest unikatowe.

OPROGRAMOWANIE

Niektórzy projektanci, łącznie z Inmanem, tworzą bardziej szczegółowe szkice na papierze milimetrowym, inni przenoszą się do Illustratora lub Photoshopa, tworząc czarno-białe szkice projektowe, dzięki czemu nie rozpraszają ich kolory. Chociaż Illustrator to prawdopodobnie najlepsze narzędzie do tworzenia finałowych grafik, wiele osób jest bardziej zadowolonych, gdy większość prac wykonuje w Photoshopie, przenosząc się do Illustratora tylko wtedy, gdy to konieczne.

– Illustrator jest dla mnie wspaniałą i potężną tajemnicą – przyznaje Singer. – Dlatego zazwyczaj rysuję wszystko w Photoshopie, a następnie, w bólach, wektoryzuję obraz rastrowy w Illustratorze. Oczywiście odbywa się to po spędzeniu dwóch godzin na próbach ponownego nauczenia się, jak działa narzędzie Pen!

– Gdy już coś utworzyliśmy, wydrukujmy to – radzi Rubin. – Drukujmy czcionki w różnych rozmiarach i stylach, jak też odwrócone wersje naszych logotypów i znaków. Róbmy wydruki dużych rozmiarów i umieszczajmy je na ścianach lub kładźmy na podłodze. Przyglądajmy im się tak długo, ile potrzeba, by naprawdę się w nich „zanurzyć”.

Końcowe prace są zazwyczaj związane z koniecznością wprowadzania subtelnych poprawek. Na tym finałowym etapie dopieszczania logo La utworzył „kilka odmian zróżnicowanych pod względem rozmiarów, stylu, pozycji, jakie zajmowało logo i różniących się wzajemnym położeniem tworzących go elementów”, natomiast Inman „wprowadził kolory i skorygował kontrast”.

GDY NAPOTKAMY PRZESZKODY

– Uważam, że największe trudności są obecnie związane ze sprostaniem oczekiwaniom klientów – mówi Nichols. – Zawsze podejmuję próby edukowania klientów, mówię im, jaki jest cel tworzenia logo, które unikatowo wyróżnia firmę i w subtelny sposób przekazuje wiadomość o marce. Dzięki temu mogą wybrać właściwe logo dla ich firmy, a nie tylko takie, które im się podoba.

Rubin zgadza się z tą opinią i od początku zaleca zdecydowanie.
– Informuję moich klientów, że oczekuję od nich zaufania co do moich opinii jako projektanta – mówi.

Projektowanie tożsamości to bardzo trudny proces i różni się od codziennych prac projektowych. Dla Malla największym problemem jest „uzyskanie tego rodzaju wizualnego myślenia, potrzebnego do zaprojektowania logo. Nie jest ono metodologiczne, jak skorzystanie z siatki i napisanie kodu, toteż w trakcie tego projektowania muszę świadomie uwolnić siebie od sztywnych nawyków.”

Singer wspomina swoje doświadczenie z logiem Backpacka.
– Spędziłem dużo czasu dosłownie szkicując plecak za plecakiem (ang. backpack), mając nadzieję, że uproszczę go na tyle, by mógł stać się logo – mówi. – Wreszcie otworzyłem się wystarczająco, by zająć się bardziej abstrakcyjnymi symbolami: kartkami papieru przewiązanymi sznurkiem. Czasem nadmierne skupianie się na tym, jak logo powinno wyglądać sprawia, że kręcimy się w kółko.

KOŃCOWE PORADY

Wszyscy nasi projektanci podkreślali wagę prostoty.

– Logo, które najbardziej zapadają w pamięć, są zazwyczaj nieskomplikowane, zarówno od strony wizualnej, jak też koncepcyjnej – zauważa Inman.

Mall przypomina, że projekt logo to nadal projekt graficzny.

– Dla własnego dobra musimy być odporni na pokusy stylistyczne i pamiętać o tym, że zadaniem logo jest komunikowanie się. Zanim je oddamy, musimy być pewni każdej decyzji projektowej, którą podjęliśmy, gdyż być może będziemy musieli wyjaśnić ją klientowi.

– Musimy być pewni, że każdy drobiazg ma sens – mówi Veloso.

Veloso radzi też, by korzystać z często pomijanego etapu projektowania logo, czyli zasięgnięcia opinii kogoś, kto nie jest projektantem.

Jednak prawdziwe wyzwania często pojawiają się już na wczesnych etapach, gdy pracujemy koncepcyjnie lub rozpoczynamy zgrubne szkicowanie. Rubin radzi, by poszukać inspiracji bezpośrednio, poza oczywistościami.

– Jeśli nasze pomysły na logo do dziecięcej książki są zablokowane, zacznijmy szperać w okładkach albumów heavy metalowych lub też w stercie czasopism samochodowych – mówi. – Różnice potrafią zdziałać cuda w naszej podświadomości.

Także Singer proponuje bardzie luźne podejście.
– Nie pozwólmy sobie na zbytnie ugrzęźnięcie w symbolizmie – przestrzega. – Po prostu czerpmy radość z tego, co robimy.

 

Design, EtykaWrzesień 07, 2018

Czy Design uratuje świat?

CZY DESIGN MOŻE POMÓC URATOWAĆ ŚWIAT?

Za każdym razem, gdy stajemy przed zadaniem sobie pytania “Jaki świat pozostawiamy naszym dzieciom?”, prowadzi to do dyskusji na temat czynników fizycznych, takich jak opakowania bez tworzyw sztucznych, czy tkaniny organiczne, które pomagają zmniejszyć ślad węglowy. Ale czy jako członkowie rewolucji technologicznej przestaliśmy pytać, czy projektujemy odpowiedzialne rozwiązania na przyszłość? Jeśli historia jest jakąś wskazówką, a ludzie  istotami o wysokiej zdolności adaptacji, to odpowiedź na to pytanie powinna być wyjątkowo prosta. Jednakże proste cechy behawioralne w danym momencie mogą mieć daleko idący wpływ na ludzką ewolucję. Tak więc, projektowanie właściwych doświadczeń, które zaszczepiają pożądane nawyki zdecydowanie zasługuje na więcej uwagi niż obecnie otrzymuje.

Pytanie, czym jest odpowiedzialne „doświadczanie”? Cóż, aby to zrozumieć, omówmy najpierw kilka doświadczeń, ale z dziedziny – nieodpowiedzialnych. Czy kiedykolwiek przewijałeś swoją ścianę na Facebooku przez kilka minut tuż przed pójściem spać, tylko po to, aby zdać sobie sprawę, że te kilka minut przekształciło się w godzinę lub nawet dłużej? Czy kiedykolwiek powiedziałeś “Ten odcinek będzie moim ostatnim”, ale potem skończyło się na obejrzeniu całego sezonu na Netflix? Nie martw się, wszyscy tego doświadczyliśmy! Jak to właściwie działa? W zasadzie jak bezdenne kawałki informacji, bezwstydnie pchając coraz więcej treści na swój sposób, aż do momentu, gdy zostaniesz zmuszony do zatrzymania się i zastanowienia nad tym co właściwe robisz. Innym doskonałym przykładem jest to, aby zauważyć jak często spoglądamy na swój telefon, aby dowiedzieć się – która godzina. Jak często udaje nam się odnotować czas i odłożyć telefon? Jak często podnosisz telefon, otwierasz niektóre aplikacje i spędzasz kolejne 5-10 minut przewijania bez celu, zupełnie zapominając o tym, że wszystko, co naprawdę chciałeś zrobić, to sprawdzić aktualny czas?

Badania przeprowadzone przez brytyjskich psychologów pokazują, że młodzi dorośli sprawdzają swoje smartfony mniej więcej dwa razy więcej niż szacują. Jesteśmy społeczeństwem oczekującym na notyfikacje i niebieskie kleszcze, które krzyczą na nas, czekając, aż zostaną zauważone. Aby dodać tragizmu moglibyśmy powiedzieć, że zostaliśmy przeszkoleni, aby reagować na te znaki tak, jakby były one naturalną częścią naszego istnienia. To właśnie ilustruje doświadczenie, które źle wykorzystuje nasz czas, odwraca naszą uwagę od zamierzonego działania i pozostawia nas bezskutecznymi. Odpowiedzialne projektowanie, z drugiej strony, bez wysiłku wzbogaca nasze codzienne działania, ostatecznie poprawiając nasze codzienne zachowanie.

Doskonałym przykładem tego zjawiska jest “Always on display”  od Google Pixel. Projektanci Google opracowali ekran, który zawsze wyświetla czas i datę, nawet jeśli ekran nie jest używany. Jest to cicha wskazówka dla użytkownika, że nie musi się nawet ruszać, aby wykonać zamierzone działanie. Wystarczy jedno spojrzenie na telefon, aby dowiedzieć się, która godzinie i bez dodatkowej interakcji z urządzenim. Podobnie, pozwalając użytkownikowi na wyłączenie “Blue Ticks” na Whatsapp (funkcja, która powinna była być zaprojektowana w pierwszej kolejności), uwalnia użytkownika od poczucia obowiązku natychmiastowego reagowania na tekst. Może poświęcić swój czas, aby zareagować na powiadomienie i zdecydować, czy odpowiedzieć, czy nie, zapewniając w ten sposób, że nie jest on pod presją wzajemności społecznej. Platformy takie jak Medium, które wyświetlają przybliżony czas potrzebny do przeczytania danego artykułu, dają użytkownikowi możliwość dokładnego określenia czasu inwestycji. Pomaga mu to przewidzieć konsekwencje kliknięcia.

Funkcja “time to abd” na iPhone’nie, która uprzejmie zachęca użytkownika do zamknięcia telefonu i pójścia spać, przypomina mu o jego priorytetach i promuje zdrowszy styl życia. Uber, w próbie zwalczania agresywnej jazdy, podpowiada kierowcom, aby zwolnili, za każdym razem, gdy przekraczają ograniczenie prędkości poprzez energiczny czerwony alarm na ich ekranach. Aplikacje takie jak Snapchat i Waze, które są w stanie wykryć ruch, radzą użytkownikowi, aby nie pisać na klawiaturze, kiedy porusza się lub prowadzi samochód. W przeciwieństwie do strategii reklamowej Facebooka, która śledzi zachowania cyfrowe i grzecznie wyświetla odpowiednie reklamy, Netflix uprzejmie informuje, dlaczego otrzymujesz propozycję konkretnego filmu, pokazując wskaźnik dopasowania w oparciu o Twoje wcześniejsze tendencje oglądania. W ten sposób odpowiedzialne projektowanie jest w pełni osiągalne bez manipulowania konsumentem, pozwalając mu podejmować świadome decyzje w celu poprawy jakości jego życia.

Dlatego tak ważne jest nie tylko dobre projektowanie, ale także rozsądne i mądre projektowanie. Potrzebujemy świata, w którym „projektowanie” jest bardziej motywujące niż ostentacyjne, bardziej ludzkie, zorientowane na użytkownika, i bardziej wyzwalające niż niewolnicze.

Jaki więc świat powinniśmy zostawić za sobą? Taki, który został przez nas zaprojektowany w sposób odpowiedzialny.

Design, Do-it-yourself, KreatorySierpień 28, 2018

5 powodów dla których nie powinieneś korzystać z kreatorów stron internetowych – krótka recenzja na podstawie kreatora WIX

SUBIEKTYWNA OPINIA NA PODSTAWIE KREATORA WIX

Często zdarzało mi się, że klienci przychodzili do mnie po użyciu Wix lub Weebly’ego, aby poprawić ich stronę internetową oraz sprawić, aby ich strony stały się bardziej widoczne. Komunikat zwrotny jaki otrzymywali ode mnie, nie był tym czego oczekiwali. Wix umożliwia co prawda tworzenie dobrze wyglądających stron, niestety jednak, jest to wyjątkowo trudne i skomplikowane, bo diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

Przejdzmy do wspomnianych wcześniej pięcu subiektywnych powodów, które według nas powinnych przekonać do unikania lub w najgorszym przypadku świadomego korzystania z tak zwanych kreatorów stron internetowych:

 

1. Wix ułatwia tworzenie stron internetowych.

A więc, jeśli Wix ułatwia budowanie strony internetowej dlaczego jest to jego cecha negatywna? Jeśli podchodzisz do budowania strony internetowej jako do “łatwego” zadania, to zaczynasz od złego założenia. Jeżeli wydaje Ci się, że wiesz co wygląda dobrze, to zastanów się, czy nie jest to Twoja megalomania i nie przeceniasz swoich możliwości. Dla prównania – nie jestem programistą i nigdy nie udawałem, że nim jestem więc dlaczego Ty miałbyś udawać, że jesteś twórcą stron internetowych, gdy sukces Twojej firmy zależy od dobrze zaprojektowanej strony?

Gdyby zbudowanie działającej strony internetowej było “łatwe”, nie byłoby setek tysięcy artykułów na blogach dotyczących optymalizacji wyszukiwarek (SEO), struktury treści, zarządzania reputacją na stronie i poza nią oraz optymalizacji konwersji.

Osobiście uważam, że większość firm, zwłaszcza małych i średnich, nie poświęca wystarczająco dużo czasu na stronę internetową. Dość często dzieje się tak dlatego, że nie wiedzą, o co pytać lub agencje internetowe nie poświęcają odpowidniej ilości czasu na zadawanie właściwych pytań. Właściciele firm nie muszą koniecznie wiedzieć, jakie pytania zadawać – Twoja firma jest Twoją specjalnością, powinieneś być w stanie zaufać deweloperowi, który zada właściwe pytania.

Wix ułatwia tworzenie stron bez większego zastanowienia i bezpośrednie jej opublikowanie. Zanim to zrobisz, zastanów się i pomyśl, czego potrzebuje Twoja firma w kontekście swojej obecności w Internecie.

Musisz się zastanowić, jak będzie wyglądać struktura zawartości, jakie rozmiary zdjęć, jakich tytułów stron będziesz używać, tekst nagłówka każdej strony, wywołania akcji pojawiające się w wynikach wyszukiwania (SERP), jak również optymalizację konwersji. Oprócz tego należy upewnić się, że zaimplementowano śledzenie online, dzięki czemu użytkownik wie, jak działa, oraz skonfigurować niezbędne narzędzia Google, aby uzyskać wgląd w statystyki, które mogą mieć wpływ na jego decyzje marketingowe.

Dlatego budowanie skutecznej strony internetowej nie jest łatwe i nigdy nie będzie. To, co wygląda dobrze, niekoniecznie sprawdza się jako rozwiązanie długofalowe.

2. Wix ukrywa złożoność

Wooooooooaa! Zakładam, że jest to dla Ciebie pozytywna informacja! Niestety, ukrywanie zawiłości w tworzeniu stron internetowych niekoniecznie jest dobrą rzeczą. Wix ułatwia projektowanie stron internetowych takich jak broszury, a tak nie jest. To, co widzisz, nie jest tym, co widzi Google. Chociaż Google bierze pod uwagę doświadczenia użytkowników, to przede wszystkim chodzi o treści i przyjazność dla urządzeń mobilnych, a także o wiele innych kwestii. Jednym z najbardziej podstawowych elementów, o które troszczy się Google, jest struktura tytułów twoich stron i to, co mówią o stronie, jednak w przypadku kilku stron Wix, które widziałem, nie zwraca się na to uwagi pomimo tego, że Wix obsługuje ustawienia SEO dla stron.

Google nie dba o to, czy przycisk wygląda ładnie, czy też obraz jest oszałamiający. Poniższy wynik wyszukiwania jest dość typowy, gdy nie wiesz, co robić. W rezultacie nie ma wezwania do działania, a opis nie mówi, o co chodzi na stronie. Jeśli jest to jeden z dziesięciu podobnych wyników, prawdopodobnie kliknąłbym na bardziej kuszący.

Poprawa rankingu wyszukiwania Google – zły przykład

Ukrywając te zawiłości, bardzo łatwo jest być naprawdę dumnym z nowej strony internetowej. Lepiej krzyczeć, ponieważ może to być najlepszy sposób, aby Twoja strona internetowa została znaleziona, ponieważ Google może jej nie zauważyć.

Musisz mieć świadomość wszystkich trudniejszych elementów, które składają się na obecność w sieci, takich jak SE, recenzje i wiele innych. Najnowszy wykres specjalistycznej firmy MOZ pokazuje, że Twoja strona stanowi tylko element Twojej obecności w Internecie – są tam backlinki, oferty biznesowe, cytaty i Twoja strona internetowa. Bez tych wszystkich możesz nie zostać odnaleziony przez swoich klientów, więc niestety Twoja ładna strona Wix nie spełni pokładanych w niej nadziei.

Widziałam briefingi i cytaty, które nie odzwierciedlają najbardziej podstawowych funkcji, jakich potrzebuje firma i często traktują SEO jako ‘opcjonalny dodatek’. Tak nie jest. Jest to bardzo ważne i często realizacja prostych kroków będzie miała ogromny wpływ na Twoją widoczność.

 

3. Wix hostuje Twoją stronę internetową

Jeśli Twoja strona zaczyna działać wolniej niż normalnie, przyzwoity hosting jest dobrym punktem wyjścia. Jeśli witryna opiera się na jednym z systemów zarządzania treścią open source, takich jak WordPress lub Silverstripe istnieje cała masa firm hostingowych, które wymagają dopłaty do hostingu witryny.

Generalnie nie podoba mi się pomysł wykorzystania zastrzeżonego systemu zarządzania treścią, czy to na platformie takiej jak Wix, czy na platformie stworzonej przez inne agencje. Wyobraź sobie sytuację w której twoja strona wymagać będzie bardziej zaawansowanych rozwiązań, najprawdopodobniej będziesz musiał zacząć wszystko od nowa. Chociaż WordPress nie jest jedyną dostępną platformą, właściciele firm pytali mnie, czy jest to przyzwoita opcja, czy też “tylko” jest używana przez blogerów? Techcrunch używa WordaPressa i Mashable – mogę śmiało powiedzieć, że ich strony są prawdopodobnie większe niż twoje.

Kiedy rozwijasz swoją stronę internetową używając Wix nie masz dokąd pójść – hostują Twoją stronę i nie możesz przenieść się gdzie indziej, co prowadzi mnie do następnego punktu.

Design, Strategia marki, WebdesignSierpień 06, 2018

3 Powody, dla których Twoja strona internetowa jest najważniejsza

TWOJA STRONA JEST NAJWAŻNIEJSZYM NARZĘDZIEM MARKETINGOWYM DLA TWOJEJ FIRMY

Twoja strona jest najważniejszym narzędziem marketingowym dla Twojej firmy. Dla 3 miliardów internautów jest to wirtualny odpowiednik fizycznego biznesu. Pomyśl o tym: kiedy chcesz dowiedzieć się więcej o firmie, zwykle zwracasz się do Google i wyszukujesz, a następnie trafiasz na ich stronę internetową. To samo dotyczy produktów i usług, których szukasz.

Pomoc Twoim użytkownikom w postaci angażującego kontentu.
Jako firma zajmująca się tworzeniem stron internetowych i marketingiem, kiedy tylko ktoś szuka Entropy State Zone, zwykle trafia na naszą stronę internetową jako główne źródło informacji o naszych usługach, naszej pracy i zespole.

A więc dla każdej firmy, która oferuje usługi, użytkownicy nieuchronnie zwrócą się do pracy wykonanych dla poprzednich klientów i do sekcji ich prezentacji na stronie internetowej. Użytkownicy przeglądający stronę internetową uzyskują w ten sposób najistotniejsze wiadomości: to, co widzą i co czytają, wpływa na postrzeganie firmy lub marki w procesie podejmowania decyzji przez użytkownika. Według Statisty do 2019 roku ponad 2 miliardy ludzi ma kupować towary i usługi przez internet. Tak więc, posiadanie najlepszych treści na swojej stronie internetowej jest ważne, aby Twoja strona działała jako główne narzędzie marketingowe.

Publikowanie postu blogowego co najmniej 4 razy w tygodniu może prowadzić do wzrostu ruchu na stronach internetowych, może budować autorytet strony internetowej, i umożliwia czytelnikom angażowanie się w działalność biznesową poprzez pozostawianie komentarzy, jak również dzielenie się cennymi treściami z innymi użytkownikami za pośrednictwem serwisów społecznościowych.

KONTAKT Z UŻYTKOWNIKIEM NA DOWOLNYM URZĄDZENIU

Jeśli Twoja strona została zbudowana poprawnie, to na pewno jest mobilna. Być może zastanawiasz się, dlaczego jest to jeden z powodów, dla których strona internetowa jest najważniejszym narzędziem marketingowym. Cóż, jak coraz więcej użytkowników przeglądać sieć na smartfonach (więcej niż na komputerach – według Google), ważne jest, aby nie przegapić możliwości zdobycia nowych liderów, nie mając lub posiadając nieresponsywną stronę internetową.

Co więcej, w pełni zoptymalizowana strona mobilna będzie nagradzana przez Google, a tym samym Twoja strona będzie miała wyższą pozycję w wyszukiwarkach. (Konwersja także będzie wyższa: Google ogłosiło, że będzie karać strony, które nie spełniają standardów AMP.). Wyższy ranking oznacza oczywiście większą widoczność Twojej strony internetowej i więcej możliwości rozwoju.

Mobile-responsive jest również ważne dla marketingu e-mail. Jeśli używasz e-mail marketingu w ramach marketingu przychodzącego do tworzenia połączeń z klientami, to ostatecznym celem jest, aby chcieli oni kliknąć na linki. 74% właścicieli smartfonów używa swoich urządzeń do sprawdzania wiadomości e-mail, a telefony komórkowe stanowią obecnie 51% wszystkich otwartych wiadomości e-mail. Jeśli jednak Twoja strona nie reaguje, kliknięcia te nie doprowadzą do żadnych konwersji, a Ty zostawisz swoich potencjalnych klientów ze złym pierwszym wrażeniem.

INTELIGENTNA STRONA INTERNETOWA

Witryna, która generuje treści na podstawie odwiedzających ją osób, jest uważana za witrynę inteligentną. Systemy takie jak HubSpot, Act-On i nasz własny Open Enterprise Intelligence mogą dać właścicielom firm, webmasterom i marketerom ogromne ilości wglądu w zachowania i potrzeby ich odwiedzających. Dzięki temu dowiesz się, jakiego rodzaju treściami użytkownicy są najbardziej zainteresowani, a także będziesz mógł tworzyć treści, które naprawdę spełnią potrzeby Twoich użytkowników.

W zależności od zachowania odwiedzających, zawartość strony może ulec zmianie lub rozszerzeniu. Im bardziej strona internetowa jest dostosowana do potrzeb odwiedzającego, tym większe są szanse, że w końcu stanie się leadem, a nawet klientem w dalszej perspektywie.

Łatwym sposobem na rozpoczęcie spersonalizowanej podróży zwiedzającego jest korzystanie z blogów. W zależności od kategorii bloga można wybrać niestandardowe połączenia do działania. Na przykład, jeśli blog jest o rozwoju Internetu, upewnij się, że wyświetlenie odpowiedniego ebook rozwoju jako darmowy ebook, aby zaoferować więcej zaangażowania czytelników stron internetowych i dać odwiedzającym wiedzieć więcej o tym, co robi Twoja firma. Adaptacja treści w zależności od zachowania klienta pozwoli mu dowiedzieć się więcej o firmie i rozpocząć budowanie relacji opartych na zaufaniu.

PODSUMOWUJĄC

Twoja strona jest Twoim najważniejszym atutem marketingowym, nie tylko dlatego, że działa jako sprzedawca i ambasador marki, ale dlatego, że możesz użyć swojej strony internetowej do autentycznego połączenia się z potencjalnymi klientami, czy to poprzez angażowanie treści, mobile-responsive layout lub inteligentną analitykę i personalizację. Jeśli Twoja strona nie osiąga teraz wszystkich tych celów, to wszystko jest w porządku. Jest to zdecydowanie iteracyjny proces, a niewiele stron internetowych, jeśli w ogóle, może osiągnąć wszystko, czego potrzebujesz. Jeśli jednak dodasz te cele do swojej ogólnej strategii marketingowej i będziesz pracować nad ich realizacją, jesteśmy przekonani, że Twoja firma będzie się nadal rozwijać.